Pij wodę zimą

Temat picia wody powraca zwykle w miesiącach letnich. To zwykle wtedy na łamach różnych gazet pojawiają się artykuły na temat konieczności nawadniania organizmu podczas upałów. Jak twierdzą jednak eksperci, odwodnieni grozi nam nie tylko latem, ale również zimą. Zwłaszcza podczas mrozów, które powoli nadchodzą. Niskie temperatury powodują, że nie odczuwamy pragnienia, tak jak latem i często przyjmujemy dużo mniejszą płynów. Tymczasem zapotrzebowanie naszego ciała na wodę zimą jest takie samo, jak w porze letniej. Dla dorosłej, zdrowej osoby oznacza to ok. 2-2,5 litra płynów na dobę.

shutterstock_324342278

Dlaczego warto pić wodę?

  • Poprawia trawienie i pobudza metabolizm
  • Wspomaga pracę nerek, które skuteczniej filtrują produkty przemiany materii i oczyszczają organizm z toksyn
  • Pomaga w procesie redukcji wagi – wypełnia żołądek zapewniając poczucie sytości i hamuje nadmierny apetyt
  • Wspiera pracę serca – badania wykazały, że osoby spożywające min. 2 litry płynów dziennie rzadziej zapadają na choroby serca
  • Zapobiega zaparciom
  • Pomaga regulować temperaturę ciała – wydzielana z potem woda schładza organizm
  • Uśmierza ból – niedobór wody w organizmie może powodować bóle głowy. Odpowiednie nawodnienie ciała zapewnia też lepszą elastyczność stawów i mięśni.
  • Poprawia koncentrację i pamięć
  • Wpływa na samopoczucie – niewystarczająca ilość wody w diecie może powodować uczucie osłabienia i znużenia, a nawet zawroty głowy i drżenie rąk.shutterstock_501781486

Zadbaj o siebie zimą
Przede wszystkim pamiętaj, aby przyjmować odpowiednią ilość płynów. Twoje pragnienie może być mniejsze, ponieważ dużo czasu spędzasz w ogrzewanych pomieszczeniach, ale nie daj się zwieść. Spożywaj więcej ciepłych napojów – może to być po prostu ciepła woda, owocowe herbaty, kompoty czy ziołowe napary, które oprócz nawodnienia, pomogą Ci utrzymać optymalną temperaturę ciała.
Zwróć uwagę na temperaturę wewnątrz budynku, w którym spędzasz najwięcej czasu w trakcie dnia. Najlepiej gdy nie przekracza ona 21 stopni C. Przy wyższych temperaturach powietrze staje się bardziej wysuszone, co powoduje wysuszenie błon śluzowych i sprzyja namnażaniu się bakterii.

Reklamy

Jesienna kąpiel

Dwie trzecie jesieni za nami. Niektórzy wręcz uważają, że listopad to najgorszy miesiąc w roku – szaro, dzień krótki, zimno, ciemno i ponuro;) Jesienią zaczynają się też różne infekcje. Musimy więc bardziej zadbać o swoją odporność, jeżeli nie chcemy spędzić kilku tygodni w łóżku. Na przełomie pór roku zdarzają się spore wahania temperatur. Jesień już nie złota i ciepła, ale zdarzają się dni kiedy temperatura oscyluje w granicach 10 stopni.
shutterstock_287571254

Zdarzają się też jednak takie noce i poranki, że słupek rtęci spada poniżej 0, a rano za oknem wita nas śnieg. Takie zmiany utrudniają decyzję „w co się dziś ubrać”;)
Zwiedzeni przebijającymi się promieniami słońca, dokonujemy błędnych wyborów i wracamy po całym dniu zmarznięci bo wydawało nam się, że na czapkę i rękawiczki jeszcze za wcześnie. W takiej sytuacji warto przygotować sobie rozgrzewającą kąpiel, która pobudzi krążenie krwi i aktywuje mechanizmy odpornościowe. Po kąpieli zalecane jest leżenie w łόżku.
Jeżeli infekcja zaczyna się już rozwijać to świetnym pomysłem na walkę z nią jest dodanie do kąpieli olejków eterycznych. Wdychane i wchłaniane przez skόrę podczas kąpieli poprawiają usuwanie śluzu z drόg oddechowych i ułatwiają odkrztuszanie. Na krόtki czas ustępuje opuchnięcie błon śluzowych – możemy znόw oddychać przez nos!

shutterstock_241695025

Przypomnijmy kilka najważniejszych zasad dotyczących kąpieli:

  • Optymalna temperatura wody w wannie wynosi między 36 a 38 stopni. Cieplejsza woda nie tylko nadmiernie wysusza skórę, ale również niepotrzebnie obciąża serce i układ krążenia.
  • Kąpiel nie powinna trwać krócej niż 5 i dłużej niż 20 minut. Organizm potrzebuje kilku minut, by wchłonąć ciepło wody i substancje czynne olejków czy kosmetyków, które dodaliśmy do kąpieli. W trakcie naszej sesji w wannie rozluźniają się mięśnie, całe ciało odpręża się i możemy poczuć senność. Zbyt długa kąpiel, podobnie jak kąpiel zbyt gorąca, obciąża skόrę i układ krwionośny.
  • Najlepszą porą na ciepłą kąpiel jest wieczór i godzina 21, ponieważ kąpiele powodują senność i przygotowują do nocy pełnej wypoczynku.

Kolejnym wyprόbowanym sposobem,  by już przy pierwszych oznakach zatrzymać rozpoczynające się przeziębienie, towarzyszące mu dreszcze,  bόle stawόw i łaskotanie
w nosie, są ciepłe kąpiele stόp, ale o nich innym razem.
Pamiętacie, że na oficjalnej stronie Kneipp Polska znajdziecie wiele różnych produktów kąpielowych, które umilą Wam długie, jesienne wieczory. Życzymy miłych kąpieli!

Wegański krem czekoladowy

Wieczory coraz krótsze, słońca coraz mniej. Jak funkcjonować w takiej rzeczywistości?;) Można się zaszyć pod koc i przezimować tę mniej atrakcyjną porę roku. Hibernacja będzie przyjemniejsza jeżeli zapewnimy sobie najpierw zdrową porcję słodkości. A tak już na poważnie, to większość z nas odczuwa większe zapotrzebowanie na słodycze jesienną i zimową porą. Niestety, między innymi z tego powodu, to właśnie po zimie mamy najwięcej dodatkowych kilogramów do zrzucenia.
W trosce o Waszą linię i zdrowie, proponujemy przepis na czekoladowy krem, po którego spożyciu nie powinniście odczuwać wyrzutów sumienia. Nie dość, że pyszny, to jeszcze zdrowy i mogą go zajadać również weganie.

shutterstock_562500673

Wegańska nutella
Składniki

  • 1 awokado
  • 1 duży banan lub 2 mniejsze
  • 2 płaskie łyżki kakao, najlepiej surowe bio
  • duża garść zmielonych orzechów laskowych
  • opcjonalnie: syrop klonowy/z agawy lub miód do posłodzenia

Pamiętajcie, aby awokado i banany, z których będziecie robić krem, były dojrzałe. Awokado powinno być miękkie w dotyku, a najlepsze banany to takie, które mają brązowe plamki na skórce.

Przygotowanie
Banany i awokado obieramy, kroimy i blendujemy na gładką masę. Orzechy laskowe mielimy w młynku do kawy i dodajemy razem z kakao do zmiksowanych owoców.
W zależności od upodobania można dosłodzić krem wybranym syropem lub miodem. Jeżeli wolicie rzadszą konsystencję to w opcji wegańskiej dodajcie do kremu trochę mleka roślinnego i ponownie wszystko zmiksujcie. Życzymy smacznego!

shutterstock_607226537

Powakacyjna pielęgnacja

Sezon urlopowy i wakacyjny już za nami. Kalendarzowa jesień rozpoczęła się na dobre. Po lecie nasza skóra, chociaż jeszcze opalona i atrakcyjnie wyglądająca, wymaga szczególnej pielęgnacji. Dodatkowej troski domagają się też włosy, często przesuszone i rozjaśnione przez słońce i wodne kąpiele. Mamy dla Was kilka prostych, ale cennych porad, które pomogą Wam zadbać o urodę po wakacyjnych wojażach.

Nawilżanie skóry
W letnim sezonie piękna, brązowa opalenizna jest obiektem pożądania większości z nas. Niestety opalanie, oprócz negatywnych skutków promieniowania UV, niesie za sobą niemiłe konsekwencje w postaci wysuszonej i łuszczącej się skóry. Jeżeli nie zadbaliśmy o odpowiednią pielęgnację skóry bezpośrednio po kąpielach słonecznych, to należy jej poświęcić więcej troski jesienią. Najlepiej nadają się do tego kosmetyki o działaniu intensywnie nawilżającym, wygładzającym i regenerującym. Polecamy linię kosmetyków Kwiat Migdała Jedwabna Skóra, która zmniejsza napięcie zapobiega
podrażnieniom i przywraca naturalną rόwnowagę skόry.
Jesienią chętnie powracamy do rozgrzewających kąpieli. Warto jednak pamiętać, że przesuszona słońcem skóra nie lubi długich i gorących sesji w wannie. Jeżeli chcemy przedłużyć trwałość naszej opalenizny i jednocześnie zadbać o nawilżenie skóry, dodajmy do ciepłej kąpieli natłuszczający olejek. Pamiętajmy, aby temperatura wody w wannie nie przekroczyła 36 stopni.

shutterstock_220635883

Regeneracja włosów
Włosy, w przeciwieństwie do nas, wcale nie kochają lata. Słońce, morska woda, wiatr i wilgoć wpływają negatywnie na ich kondycję. Po sezonie letnim włosy często są przesuszone, trudne do ułożenia i niestety tracą swój blask. Farbowane tracą lub zmieniają kolor. Jak doprowadzić włosy do ładu?
Najprostszym rozwiązaniem wydaje się wizyta w dobrym salonie fryzjerskim. Z różnych powodów nie zawsze mamy możliwość skorzystać z takiej okazji. Proste zabiegi regeneracyjne możemy przeprowadzić w domowym zaciszu. Przede wszystkim warto zastosować peeling skóry głowy, dzięki któremu pozbędziemy się martwego naskórka i ułatwimy wnikanie substancji odżywczych w nasadę włosów. Dobór szamponu i odżywki to już sprawa indywidualna, ale polecamy postawić na te kosmetyki, które w swoim składzie posiadają takie składniki jak: witamina A i E, proteiny pszenicy lub jedwabiu oraz oleje arganowy, kokosowy czy olejek z awokado.
Polecamy też przyjrzeć się, modnemu wśród blogerek urodowych, olejowaniu włosów. Jest to niedrogi, naturalny i skuteczny sposób, aby mocno nawilżyć i odżywić włosy. Co ciekawe, do olejowania włosów świetnie nadają się też niektóre olejki do ciała Kneipp. Jeżeli jesteście ciekawi efektów po zastosowaniu naszych olejków na włosach, to odsyłamy do postów na poniższych blogach:
De Facto: Bio-Olejek Kneipp
Kosmetyki Panny Joanny: Kwiat Migdała Jedwabna Skóra

shutterstock_284842097

 

 

Uważne jedzenie

Być może słyszeliście już gdzieś o filozofii świadomego jedzenia (z ang. mindful eating). Jest to obecnie coraz „modniejszy” termin wywodzący się z praktyki mindfulness. Przez świadome jedzenie rozumiemy całkowitą koncentrację na spożywanym posiłku i obserwowanie reakcji naszego ciała i umysłu.
Większość z nas je w biegu. Często nie zwracamy specjalnie uwagi na to co i jak spożywamy. Liczy się głównie zaspokojenie głodu. Dla niektórych jedzenie to dodatkowo antidotum na stres, nudę czy niepowodzenia. Inni przyjmowaniem zwiększonej ilości pożywienia zagłuszają brak miłości. W koncepcji mindful eating chodzi o oddzielenie emocji od tego, co jemy. W praktyce oznacza to koniec zajadania emocji czyli niekontrolowanych napadów głodu. Jemy tylko wtedy, kiedy rzeczywiście jesteśmy głodni, ponieważ zaczynamy się wsłuchiwać w potrzeby swojego organizmu.

shutterstock_457431853

Czy filozofia świadomego jedzenia to coś dla Ciebie? Zrób prosty rachunek sumienia. Czy:
– często się przejadasz i masz później z tego powodu wyrzuty sumienia?
– jesz nie tylko wtedy, kiedy jesteś głodny, ale także gdy jesteś smutny, zdenerwowany czy podekscytowany?
– jesz bezmyślnie, nie zwracając uwagi na smak tego, co przeżuwasz?
– oglądając TV lub coś w Internecie musisz mieć zawsze pod ręką jakieś przekąski?
– zdarza ci się opuszczać posiłki mimo, że Twoje ciało woła „jeść”. Albo przeciwnie, jesz o ściśle ustalonych porach bez względu na to, czy odczuwasz głód?

Jeżeli na większość pytań odpowiedziałaś/eś twierdząco, to czas się zastanowić nad swoim stosunkiem do jedzenia. Zacznij od prostych zmian – zadbaj o odpowiedni nastrój i estetykę pomieszczenia, w którym spożywasz posiłek. Odłóż telefon, wyłącz telewizor i komputer. Schowaj też książki i gazety. Spróbuj się skupić tylko i wyłącznie na tym, co zamierzasz skonsumować. Delektuj się jedzeniem na siedząco, a nie w ruchu lub stojąc. Zadbaj o odpowiednią oprawę dania  – pozbądź się brzydkich, wyszczerbionych naczyń. Użyj ulubionej zastawy, która uczyni twój posiłek wyjątkowym. Poczuj wdzięczność za to, że twój talerz jest pełny – badania naukowców z University of California wykazały, że uczucie wdzięczności pobudza mózg do produkcji hormonów szczęścia.
shutterstock_385304893

Przyjrzyj się temu, co za chwilę zjesz – jak wygląda, jaki ma kolor, zastanów się skąd mogą pochodzić składniki. O ile to możliwe, zbadaj palcami fakturę. Następnie zbliż jedzenie do ust i poczuj jego zapach i temperaturę. Jedz powoli i cały czas obserwuj odczucia płynące z ciała. Smakuj każdy kęs przeżuwając go dłużej niż zwykle. Jeśli odpływasz myślami w rejony nie związane z posiłkiem, staraj się powrócić do skupienia na czynności samego jedzenia. Koncentracja na odczuciach z ciała pozwoli ci na wyczucie momentu, w którym powinieneś skończyć jeść.
Mindful eating to nie dieta, to filozofia świadomego jedzenia, która pomogła już wielu osobom na świecie. Badania z ostatnich 20 lat wykazały, że mindful eating:

  • Kładzie kres przejadaniu się i kompulsywnemu jedzeniu
  • Pozwala pozbyć się nadwagi i utrzymać prawidłową masę ciała bez efektu jo-jo
  • Pomaga leczyć zaburzenia odżywiania takie jak anoreksja czy bulimia
  • Redukuje negatywne, obsesyjne myśli związane z jedzeniem i własnym ciałem

 

Zielona herbata i jej właściwości

Prawie każdy z nas przynajmniej raz w życiu pił zieloną herbatę. Ma ona wielu zwolenników, niektóre sondaże pokazują nawet, że Polacy wolą ten najpój od herbaty czarnej. Co sprawia, że mimo specyficznego smaku, zielona herbata ma tylu zwolenników na całym świecie?

shutterstock_206533459

Prozdrowotne właściwości zielonej herbaty
Zieloną herbatę wyróżnia spośród konkurencji wysoka zawartość minerałów i mikroelementów (fluor, żelazo, potas, cynk, sód, wapń) oraz witamin: A, B, B2, C, E i K.
W Chinach, z których pochodzi, jest stosowana jako antidotum na bóle głowy i problemy trawienne. Badania wykazały, że jej regularne picie zmniejsza ryzyko chorób serca oraz zachorowania na niektóre typy raka. Regularne picie zielonej herbaty pomaga zachować szczupłą sylwetkę, ponieważ przyspiesza metabolizm. Co więcej badania wykazały, że zielony napar zwiększa spalanie tkanki tłuszczowej również podczas spoczynku. Warto jednak pamiętać, że zielona herbata  zawiera sporą dawkę kofeiny więc lepiej nie pić jej na noc.

Pochodzenie
Przyjrzyjmy się pochodzeniu zielonej herbaty. Przyrządza się ją z liści herbaty chińskiej (Camellia sinensis). Ten krzew herbaciany jest uprawiany przede wszystkim w Azji Południowo-Wschodniej, w niewielkich ilościach rόwnież na innych kontynentach w klimacie subtropikalnym. Dziko rosnące krzewy dorastają do wysokości 15 m, w warunkach uprawnych – celem łatwiejszych zbiorόw – utrzymywane są na wysokości jednego metra. Najpopularniejsze odmiany herbaty to Sinensis i Assamica, ale istnieje także wiele innych krzyżόwek. Oprόcz rodzaju herbaty wpływ na jej jakość ma obszar uprawy, moment zbiorόw i to, ktόre liście są zbierane. Do dobrych herbat zbierane są tylko świeże pąki z dwoma rosnącymi poniżej listkami. W zależności od obrόbki może z nich zostać wyprodukowana czarna, zielona herbata lub herbata Oolong.

shutterstock_583276993

Zielona herbata powstaje przez powstrzymanie procesu fermentacji dzięki obrόbce termicznej zaraz po zbiorach – dlatego rόżni się w składzie, smaku i aromacie od herbaty czarnej. Na herbatę czarną liście są rolowane, następuje fermentacja, a na końcu suszenie. Podczas fermentacji, która prowadzi do powstania czarnej herbaty, znaczna część tych katechin ulega rozkładowi.
Większość działań prozdrowotnych zielonej herbaty ma związek z zawartością galusanu epigallokatechiny (EGCG). Dzięki wysokiej zawartości substancji garbnikowych może mieć szeroką gamę zastosowań. Polifenole, zwłaszcza EGCG, mają silne działanie antyoksydacyjne i chronią w ten sposόb skόrę i ciało przed wolnymi rodnikami.

Joga – ruch i balans

Niedawno obchodziliśmy w Polsce Międzynarodowy Dzień Jogi. Decyzją ONZ został on ustalony na 21 czerwca i tego dnia lub okolicach tej daty, na całym świecie organizowane są różne wydarzenia związane z jogą. Praktyka jogi doskonale wpisuje się w koncepcję Sebastiana Kneippa, która mówi m.in. o potrzebie regularnego ruchu, zharmonizowaniu ciała i duszy oraz prowadzeniu zrównoważonego trybu życia. Warto więc zaczerpnąć trochę wiedzy na temat tej starożytnej ścieżki rozwoju.

shutterstock_220848235

Joga przywędrowała do nas z Indii, gdzie jest praktykowana i rozwijana od ponad 5000 lat. Jej ćwiczenie / uprawianie pomaga osiągnąć i utrzymać równowagę wewnętrzną, a także zdrowie i dobre samopoczucie. Utrzymanie dobrostanu psychiczno-fizycznego jest szczególnie trudne w obecnych czasach, kiedy większość z nas żyje w stresie i ciągle za czymś goni. Joga jest dobrym pomysłem jeżeli czujemy, że potrzebujemy chwili zatrzymania i nawiązania kontaktu z samym sobą. Poprzez wykonywanie asan czyli pozycji jogi, a także ćwiczenie oddechu – pranayamy, wpływamy pozytywnie nie tylko na fizyczną kondycję naszego ciała, ale także na stan naszego umysłu.

Jak zacząć?
Najprostszym wyjściem jest znalezienie najbliższej szkoły jogi i zapisanie się na zajęcia dla początkujących. Z różnych powodów nie zawsze jest to jednak możliwe. W takiej sytuacji możemy też rozpocząć praktykę sami posiłkując się materiałami z Internetu. Sprawdzonych informacji najlepiej szukać na największych portalach poświęconych jodze oraz na stronach osób, które na co dzień zajmują się nauczaniem jogi. Jedyne czego potrzebujecie to mata, wygodny strój i trochę czasu, którego nie zakłócą Wam inne osoby czy sprawy niecierpiące zwłoki.

shutterstock_443069599

Rodzaje jogi
Iyengara, Ashtanga, kundalini, joga hormonalna, Bikram czy Acroyoga…Istnieje wiele różnych odmian jogi. W Polsce największą popularnością cieszy się joga Iyengara, w której duży nacisk kładzie się na dokładne ustawianie pozycji przy pomocy pasków czy klocków, co ułatwia poprawne wykonanie asan. Ruchy są wolne, płynne i pełne skupienia. Ten typ jogi sprawdzi się w przypadku zarówno młodszych, jak i starszych osób, niezależnie od stopnia sprawności fizycznej.

Dla osób poszukujących fizycznych wyzwań, ciekawą propozycją może być Ashtanga joga czyli joga dynamiczna. Tę odmianę jogi wyróżniają stałe i dynamiczne sekwencje asan czyli pozycje, które powtarza się w ściśle określonej kolejności. Istotne jest tutaj synchronizowanie ruchu z oddechem, by osiągnąć harmonię ciała i ducha.
Odmian jogi jest naprawdę sporo, dlatego każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Co zyskamy? Sprawniejsze, bardziej elastyczne ciało i spokojny, zrelaksowany umysł. Polecamy!