Schudnij naturalnie z Kneippem

Właściwie to jest bardzo proste: kto chce schudnąć musi mniej jeść i więcej się ruszać. Dlaczego w takim razie u wielu osób to nie działa? Czy brakuje im silnej woli i dyscypliny?  Czy też winne są ukochane nawyki, jak mały batonik czekoladowy między posiłkami lub kieliszek alkoholu?

 Całkiem możliwe, ponieważ tego typu przyjemności w trakcie diety są zakazane. Ale bez obaw. Nie należy przesadzać i cały dzień głodować czy uprawiać sportu do utraty tchu. Wręcz przeciwnie.

 W połączeniu z trybem życia według Kneippa – dużo ruchu, zrównoważona dieta, odpowiednia ilość napojów – można w zdrowy sposób osiągnąć swoją idealną wagę ciała i ją utrzymać. Ponieważ Kneipp postrzega człowieka i jego nawyki życiowe jako jedność z naturą. Współgranie 5 elementów: wody, roślin, ruchu, żywienia i balansu utrzymują ciało i ducha w równowadze. Myślenie całościowe – dziś bardziej aktualne niż dotychczas.

Wskazówka:

Zapisuj wszystko, co spożywasz w ciągu całego dnia. W ten sposób uzyskasz rozeznanie i stwierdzisz, gdzie jeszcze troszkę „oszukujesz“ i ewentualnie z których produktów spożywczych możesz jeszcze zrezygnować.

Więcej na temat: Jak naturalnie schudnąć ?

Reklamy

Trening na schodach 2

Dziś ciąg dalszy darmowego treningu na schodach. Serdecznie dziękujemy za nadesłane propozycje ćwiczeń. Poniżej dzielimy się nimi:

Sabine H.

Wytrzymałość dzięki regularności

„Mója osobista wskazówka na temat „w formie na schodach“: na wysokość do czterech pięter wchodźmy zawsze pieszo. Po kiliku tygodniach przeskakujmy po dwa stopnie na raz lub zwiększamy ilość pokonywanych pięter. To pozwoli nam zaoszczędzić wydatki na siłownię i jest znakomitym treningiem.”

Danny S.

Trening wytrzymałościowy ( z psem)

treppentraining 1

„A oto nasze ćwiczenie jeżeli chodzi o trening na schodach: nasz pies boi się chodzić po ażurowych schodach. Aby pomóc mu pozbyć się strachu i przyzwyczaić go do tego typu „prześwitujących“ schodów, poświęciliśmy z mężem cały dzień na wchodzenie i schodzenie z takich schodów. Był to niezły trening dla mnie, mojego męża, a co dopiero dla naszego psa. :)”

 

 

 

Nadine Z.

Bezpieczeństwo i pewność siebie

„Wymyśliłam sobie ćwiczenie i od razu je też wypróbowałam. Wbieganie tyłem od dołu schodów do góry. Pierwszy raz weszłam na nie, aby je wyczuć. Wcale nie było to takie proste, gdyż całkiem inaczej odbieramy schody pokonując je krokiem naprzód. Poza tym automatycznie jesteśmy ostrożniejsi.

Po wejściu na schody chciałam zwiększyć stopień trudności. Spróbowałam wbiec tyłem na schody, co nie było łatwym zadaniem. Człowiek automatycznie zatrzymuje się co chwilę, by wykonać kontrolne „spojrzenie bezpieczeństwa“ przez ramię. Właśnie bieg w tył po schodach moim zdaniem wzmacnia mięśnie nóg i poprawia skoczność. To ćwiczenie rozluźnia stopy i mamy wówczas uczucie, że jesteśmy rozluźnieni i lekcy.

Treppentrainig 2Kiedy zaczęłam coraz częściej wbiegać kilkakrotnie na schody tyłem, miałam coraz lepsze wyczucie do schodów iwiększe poczucie bezpieczeństwa. Przede wszystkim poprawiła się moja wytrzymałość. Czułam lekkie ciągnięcie w nogach, które przechodziło aż do pośladków. Mogę więc chyba powiedzieć, że taki trening wzmacnia muskulaturę nóg. Poza kondycją biegane tyłem ćwiczy też koordynację. Automatycznie patrzymy na stopy i ćwiczymy koordynację wzrokowo-ruchową oko-stopa.

“Trening na schodach” to świetny pomysł Kneipp. Ta akcja spowodowała, że nie tylko zabrałam się do ćwiczeń fizycznych, ale też skłoniła mnie do przemyśleń o moich nawykach i trybie życia.”

Ursula R.

Stopy, nogi, pośladki

„Ja schodziłam tyłem schodami w dół. Najpierw powoli, a potem coraz szybciej! Oczywiście należy przy tym zachować ostrożność i trzymać się poręczy! Uważam, że uaktywniłam swoje mięśnie stóp, nóg i pośladków!”

Annika L.

Biceps i mięśnie pleców

„Polecam trening z ciężarkami. Jako obciążenie początkowe optymalne jest około 3420 g. Celem naszego treningu jest zwiększenie obciążenia do 10,5 kg w przeciągu 15 miesięcy.

Na początku treningów niesiemy obciążenie oburącz. Oprócz mięśni łydek trenujemy wówczas również biceps i mięśnie pleców.

Po kilku miesiącach cieżar możemy nieść na biodrze przytrzymując go jedną ręką. Należy tu pamiętać o regularnej zmianie stron, aby zapobiec nadmiernemu jednostronnemu obciążeniu pleców.”

Walczymy z przeziębieniem

przeziebienieNa dworze jest zimno. Pada pierwszy śnieg, a dni są coraz krótsze. W domach ogrzewanie i piecyki pracują na najwyższych obrotach. Wygrzebujemy z szaf ciepłe czapki, szale i skarpetki. W ten czas nie zawsze udaje się uciec przed przeziębieniem. Kaszel, katar i inne dolegliwości dają nam się we znaki. Lecz pomoc i złagodzenie dolegliwości mogą często przynieść proste domowe sposoby.

Dziś chcemy wam polecić dwa zabiegi Kneippa. Dzięki nim możecie bez większego wysiłku pożegnać nasilające się przeziębienie. Dodatkowo kilka innych wskazówek 🙂

Kąpiel stóp z dolewaniem wody

Gdy tylko pojawią się pierwsze oznaki przeziębienia, jak kichanie, katar i uczucie zimna, kąpiel stóp w ciepłej wodzie może zdziałać cuda. Do zabiegu potrzebna jest wanienka do stóp (lub większa miska). Napełniamy ją wodą o temperaturze ok. 35°C. Zamaczamy stopy w wodzie. W ciągu następnych kilkunastu minut (co najmniej 15 min.) dolewamy gorącej wody, aż do osiągnięcia temperatury wody 40-42 °C. Pozostawiamy stopy kolejne 5 minut w ciepłej wodzie, następnie je osuszamy. Następnie zalecamy 20minut leżenia w łóżku. W celu odprężenia można ułożyć nogi nieco wyżej.

Ciepła kąpiel stóp pomaga również przy zapaleniu oskrzeli, zapaleniach gardła, schorzeniach reumatycznych i skurczu naczyń, lecz nie powinny jej stosować osoby ze schorzeniami żył.

Inhalacja z roztworem soli

Do inhalacji parowej przy użyciu roztworu soli potrzebujemy miskę z zagotowaną, parującą wodą razem z solą (0,9g soli na 100ml wody). W celach inhalowania pochylamy się nad miską, narzucając na głowę ręcznik. Zasłaniamy nim również boki miski, aby para nie uciekała. Spokojnie, głęboko i miarowo oddychamy parą ok. 5-10 minut. Dzięki temu zabiegowi nawilżamy śluzówki i uwalniamy drogi oddechowe. Inhalacją możemy nawet załagodzić kaszel.

Ciepła herbata

Picie herbaty dostarcza organizmowi nie tylko płynu, ale każdy rodzaj herbaty ma swoje specyficzne działanie. Oto dwie możliwości, jak samemu przygotować herbatki skutecznie pomagające w walce zu przeziębieniem.

Herbata imbirowa

Najpierw zagotowujemy wodę w garnku. Wrzucamy do niej pięć plastrów świeżego, obranego imbiru. Całość gotujemy na małym ogniu jeszcze jakieś 15min. Potem można już herbatkę pić (w miarę możliwości jak najgorętszą). Imbir rozgrzewa ciało od środka. Działa wykrztuśnie i podobno ma działanie zbliżone do tabletek przeciwbólowych.

Herbata szałwiowa

Do przyrządzenia potrzebujemy ok. 40g liści szałwii, które zalewamy 150ml gorącej przegotowanej wodą. Zaparzamy 10 minut i pijemy lub używamy do płukania gardła. Szałwia działa dezynfekująco i kojąco na śluzówki.

Kto chce może osłodzić swój napój miodem. Ma to wpływ nie tylko na smak ale i na działanie, ponieważ już sam miód skutecznie pomaga na kaszel i wspomaga odporność.

Mięta

Mięta od dawna jest znanym środkiem leczniczym. Możemy napić się ciepłej herbatki miętowej, która rozgrzeje nas od środka lub użyć olejku. Olejek eteryczny miętowy można nanieść i wmasować w skronie i kark, co uśmierza ból głowy. Poza tym działa rozluźniająco i pobudza ukrwienie.

Mleko z miodem i czosnkiem

Wiem, nie brzmi zachęcająco, ale działa. Kroimy na drobną kosteczkę ząbek czosnku lub rozdrabniamy wyciskarką i wrzucamy do kubka. Zalewamy gorącym mlekiem i dodajemy wg uznania 1 – 2 łyżeczki miodu. Pijemy na ciepło. Po drugim, trzecim razie przyzwyczajamy się do smaku.

Wypoczynek

Nasz organizm posiada własne mechanizmy obronne, musimy jednak dać mu szansę je uaktywnić. W czasie przeziębienia i zaczynającej się choroby warto zredukować bieg i „poświęcić“ czas na opdoczynek. Zazwyczaj organizm wysyła nam już sygnał, że potrzebuje spokoju, by skoncentrować się na walce z intruzami-wirusami. Posłuchajmy go, by mógł się na tym zadaniu skupić.

Mamy nadzieję, że nasze porady choć trochę Wam pomogą i życzymy wszystkim szybkiego powrotu do zdrowia oraz okresu przedświątecznego bez przeziębień! 🙂 (DS)

Bez czarny

Kn_Pfl_ein_Holunder001meSambucus Nigra

Czarny bez służy naszemu zdrowiu na wiele sposobów.

Przede wszystkim wykorzystywane są kwiaty i owoce bzu, chociaż kora, korzenie i liście również wykazują działanie lecznicze.

Ksiądz Sebastian Kneipp mawiał: „Przed każdym krzewem bzu czarnego możemy chylić czoła.“

Kn_Pfl_ein_Holunder002me BlütenNiesamowicie pachnące kwiaty wyśmienicie smakują upieczone przykładowo w naleśnikach. Z kwiatów produkuje się również lemoniadę lub słodkie wino musujące. Suszone kwiaty często wykorzystuje się do mieszanek aromatycznych i dobroczynnych herbatek. Napar z kwiatów czarnego bzu jest fantastycznym lekiem w stanach przeziębienia organizmu, działa napotnie i przeciwgorączkowo. Kwiaty zbieramy w słoneczny dzień, zamin zaczną przekwitać, i suszymy w przewiewnym miejscu.

Z kolei z dojrzałych, fioletowoczarnych owoców możemy zrobić pyszny sok, mus lub dżem, z tym że owoce muszą zawsze być dobrze przegotowane. Należy usuwać również pestki z owoców (przecedzić przez sitko). Owoce zawierają wiele witamin i soli mineralnych, a  w literaturze opisywane są ich właściwości odtruwające z toksyn.

Wyciągi z czarnego bzu wykorzystywane są również w kosmetyce, szczególnie do pielęgnacji skóry dojrzałej.


Uwaga: bardzo ważne jest, aby nie spożywać nieprzetworzonych części czarnego bzu, gdyż zawierają one sambunigrynę – toksyczny składnik powodujący senność i wymioty. Koniecznie trzeba surowce przegotować, upiec lub wysuszyć (kwiaty).

Sprawdzone przepisy najlepiej zaczerpnąć od babci 🙂

Idealna kąpiel

VollbadZapomnij o czasie i odpocznij od trudu dnia codziennego. Po ciepłej kąpieli człowiek czuje się jak nowo narodzony. Aby kąpiel była dobroczynna i stała się przyjemnością dla wszystkich zmysłów, i aby ciepła woda mogła zadziałać, należy przestrzegać kilku prostych reguł:

Przygotowanie łazienki

Dzień powszedni trzeba zostawić przed drzwiami łazienki. Kilkoma drobnymi szczegółami, jak np. świeczki, muszelki, rozluźniająca muzyka, można zamienić swoją łazienkę w dobroczynną oazę.

Oświetlenie

W łazience powinno być przyjemne, jasne i ciepłe światło. Za pomocą blasku świec można wyczarować zmysłową i relaksującą atmosferę.

Temperatura wody

Nie należy kąpać się w zbyt ciepłej wodzie, ponieważ im jest ona cieplejsza, tym więcej nawilżenia traci skóra. Poza tym zbyt ciepła woda niepotrzebnie obciąża serce i układ krążenia. Idealna temperatura wody do kąpieli to 36-38° C.

 Rozluźnienie

Na kąpiel trzeba zarezerwować wystarczająco dużo czasu dla siebie. Ułóż się wygodnie stosując do tego celu np. specjalną poduszkę do wanny, na której można ułożyć głowę tak, aby nasz kark i ramiona mogły się rozluźnić. Ważne jest, aby do wanny nie wchodzić z pełnym żołądkiem. Tylko w ten sposób można się w pełni zrelaksować i myślami wyruszyć w spokojną podróż.

Pora kąpieli

Wieczór jest najlepszą porą na relaksujące kąpiele, ponieważ powodują one senność         i przygotowują do snu pełnego wypoczynku. Poza tym nasz zmysł powonienia wieczorem jest bardziej wyczulony niż rano. W ten sposób możemy lepiej wchłonąć aromaty zapachowe olejków eterycznych, np. działającej odprężająco lawendy czy melisy.

Czas kąpieli

Optymalny czas kąpieli wynosi 15 – 20 minut, jednak minimum 5minut. Organizm potrzebuje tego czasu, aby wchłonąć ciepło wody i substancje czynne dodatków do kąpieli. Zbyt długa kąpiel obciąża skórę i układ krwionośny tak samo, jak kąpiel za ciepła.

 Dodatki do kąpieli

Możemy wzmocnić dobroczynne działanie kąpieli poprzez dodatki do kąpieli na bazie wysokowartościowych olejków naturalnych. Olejki natłuszczające, jak np. olejek z kwiatów migdała czy olejek makadamia, pielęgnują skórę. Olejki eteryczne mogą działać na różne sposoby, od działania rozluźniającego (melisa) do pobudzającego (rozmaryn).

Zabiegi upiększające

Podczas kąpieli możemy nałożyć na twarz maseczkę, ponieważ ciepło wody otwiera pory skóry umożliwiając w ten sposób lepsze wchłanianie substancji. Po kąpieli z dodatkiem olejków natłuszczających dobrze jest delikatnie wmasować cienką warstwę olejku, która pozostała na naszej wilgotnej jeszcze skórze. Po tym zabiegu osusz ciało lekko przykładając ręcznik do skóry – nie wycieraj. W ten sposób wartościowe olejki roślinne mogą jeszcze lepiej rozpieszczać skórę swoim dobroczynnym działaniem.

 Wypoczynek

Można przedłużyć relaks ciała i duszy. Po kąpieli w wannie zalecamy pół godziny odpoczynku. W ten sposób przyjemne efekty ciepłej wody mogą optymalnie działać. Ułóż się wygodnie na sofie pod swoim ulubionym kocem i przedłuż przyjemność ciepłej kąpieli. Efekt rozluźniający można w łatwy sposób wzmocnić, np. jeśli posłuchamy cichej, łagodnej muzyki lub przeczytamy kilka stron książki.

Temperatura otoczenia

Jeżeli chcemy, aby przyjemny efekt ciepłej kąpieli utrzymał się dłużej, zadbajmy o to, żeby w łazience panowała temperatura od 25 do 30° C. Również w pomieszczeniu, w którym będziemy przebywać po kąpieli, powinno być przyjemnie ciepło. Przygotuj sobie puszyste ręczniki i miękki szlafrok, które w czasie kąpieli możemy ogrzać na kaloryferze i okryć się nimi po kąpieli.

Dla zahartowanych:

Kąpiel można zakończyć ciepło-zimnym natryskiem wg Sebastiana Kneippa. W terapii Kneippa zasadnicza funkcja wody to wywoływanie bardzo szybkiej i efektywnej zmiany temperatury poszczególnych części ciała, jak np. skóry i znajdujących się pod nią tkanek. Regularne natryski raz zimną, raz ciepłą wodą ujędrniają skórę, pobudzają krążenie i wzmacniają system immunologiczny. Tego typu zabiegi rozpoczyna się od natrysków ciepłą wodą, a kończy zawsze zimną.

“Tak żyć potrzeba.”

20150924_081239Dziś chcieliśmy zachęcić wszystkich do ww lektury księdza Sebastiana Kneippa, w której przedstawia on swoje opinie i doświadczenia m.in. na temat życia, żywienia, wychowania, rytmu dnia, zdrowia i leczenia ciała. Książka ta zawiera “wskazówki i rady dla zdrowych i chorych, czyli jak żyć rozumnie należy, i leczyć się metodą odpowiednią naturze.”

Książka pisana jest staroniemieckim językiem i tak też jest przetłumaczona. Czytanie staropolskich słów i wyrażeń jest dla mnie jak wędrówka w czasie, podróż w przeszłość. Wywołuje lekką tęsknotę za tym prostym życiem w zgodzie z naturą.

Zamieszczę tu kilka cytatów, by zachęcić Was do czytania.

“Od dawien –dawna byli i są ludzie, którzy za zadanie życia postawili sobie, badać sposoby i środki, którymi leczyć można rozmaite choroby. Ileż to istnieje książek, pouczających nas o sile leczniczej niektórych ziół, lub o zbawiennem działaniu minerałów! Inni znowu uczą, jak można to lub owo zło usunąć przez wypalenie, cięcie, itp.. Już w mojej młodości czyniono mnie uważnym, że to lub owo ziele zbierają starzy ludzie, i używają go w rozmaitych dolegliwościach. Wtenczas patrzono na świat więcej z myślą i zastanowieniem, aniżeli dzieje się to dzisiaj (…)”

“Ze ziołami stało się tak jak ze starą modą. To, co dobre, użyteczne, pełne prostoty, a przecież tak piękne, to dziś znikło, a miejsce ich zajęły rzeczy bez smaku, niepiękne, a nawet szkodliwe i rujnujące ciało.”

“Szczególniejszego rodzaju lekarstwo, które wszędzie się na ziemi znachodzi, dobroczynna ręka Najwyższego dała biednej ludzkości, przeciw rozlicznym cierpieniom. Lekarstwem tem jest woda. “

“Czyż sama natura, tysiącami wskazówek, nie poucza człowieka, że używać powinien wody, jako lekarstwa! Jakżesz czujesz się ożywionym i wzmocniony, gdy po ciężkiej dnia pracy, albo wstawszy rano, omyjesz sobie twarz, ręce, a także szyję i piersi. Czyż nie widzisz, jeżeli umiesz patrzeć na przyrodę, że zwierzęta dotknięte chorobą, szukają wody, jako lekarstwa przeciw swym cierpieniom?”

“Wiele z tych rzeczy, o których mowa w tej książce, nie dostanie aprobaty akademicznie wykształconych lekarzy. Powiedzą, że nie dadzą się one pogodzić z dzisiejszym punktem widzenia umiejętności. To mię jednak nie powstrzymało od napisania ich, skutek bowiem jest najlepszym nauczycielem prawdy.”

Porównania i argumentacje przytaczane przez księdza Sebastiana Kneippa są tak oczywiste i zrozumiałe, że człowiek czytając potakuje głową. Niesamowite! Podane tu cytatu są zaledwie z kilku pierwszych stron 🙂 , a w książce znajduje się tyle mądrości… Warto je poznać. (DS)

(Źródło: “Tak żyć potrzeba.” Wskazówki i rady dla zdrowych i chorych. Autor Sebastian Kneipp. Przetłumaczył J.A. Łukasiewicz. Wydawnictwo ADALEX, Łask 2009)

Hurra WAKACJE!

Człowiek nie musi się z samego rana zrywać z łóżka i pakować tornistra, stresować czy będzie dziś pytany, czy „babka“ będzie sprawdzać zadanie, a może zrobi kartkówkę, bo któryś tam nie potrafi usiedzieć w spokoju…..Nic z tych rzeczy! Nastał czas relaksu! Również dla nauczycieli i rodziców. Wszyscy mogą się w końcu wyspać, spokojnie zjeść śniadanie i spędzić przyjemnie dzień według własnego planu. Człowiek ma dużo energii i zapału, tak od siebie, no i oczywiście dlatego, że świeci słońce.

Wakacje to idealna pora na pozytywne zmiany. W związku z tym zachęcam wszystkich do przyjrzenia się całościowej filozofii zdrowego życia Sebastiana Kneippa (szczegóły na www.kneipp.pl). Oparta jest ona na pięciu filarach: woda, rośliny, ruch, żywienie, balans. Te elementy są według niego nierozerwalnie ze sobą połączone i przyczyniają się do zdrowia i zadowolenia z życia. Moja propozycja na przynajmniej jeden wakacyjny dzień, ewentualnie weekend: weźmy pod uwagę każdy filar i zróbmy coś dla siebie. Dobre samopoczucie gwarantowane.

Woda:

w ciągu dnia wykonajmy jeden z zabiegów wodnych Kneippa. To prosta sprawa – wystarczy nam wąż prysznicowy bez słuchawki i lejemy się zimną wodą. Dokładna instrukcja na ww stronce. Takim zabiegiem poprawimy krążenie krwi, obudzimy ciało i umysł oraz wzmocnimy układ odpornościowy.

Rośliny:

„Na każdą przypadłość wyrosło już ziele“ – poszukajmy, jaka ziołowa herbatka byłaby dla nas odpowiednia. Możemy wypić ją na zimno w czasie upałów lub wieczorem na ciepło. Jeżeli nic nam nie dolega, na pewno nie zaszkodzi nam herbata z mięty pieprzowej – na ciepło odpręży, na zimno orzeźwi.

Ruch:

nie musimy specjalnie rezerwować godziny czy dwóch na aktywność ruchową. Wplatamy ją po prostu w dzień powszedni. Idźmy pieszo zamiast jechać samochodem, wybierzmy się na spacer do lasu lub nad wodę, albo “na kijki” z koleżanką /kolegą. Możemy pobiegać chwilę po schodach w bloku – na pewno wpadnie Wam coś do głowy.

Żywienie:

tu mamy duże pole do popisu. Zacznijmy od czegoś prostego, np. surówki z białej kapusty i marchewki. Jak ktoś nie lubi, to może zrobić sobie sałatkę pomidorową ze szczypiorkiem i cebulką. Pychotka.

Balans:

ten element u mnie często sam się uaktywnia podczas spacerów na świeżym powietrzu (można więc mieć nawet 2 w 1, tak popularne w dzisiejszych czasach). Zatrzymajmy wzrok na czymś, co nam się podoba w otaczającym nas świecie i zróbmy w myślach zdjęcie. Zamknijmy oczy i zapamiętajmy zapach. Poczujmy jak wiatr dotyka naszej skóry. Chłońmy te pozytywne chwile wszystkimi zmysłami. Jeżeli odpręża Cię joga – uprawiaj jogę, jeżeli leżenie w hamaku- to też dobrze.:-)

Wiem, że nie wszyscy mają to szczęście mieć teraz wakacje, ale nawet w takiej sytuacji możemy każdego dnia zrobić choćby jedną z takich rzeczy. Krok po kroku do zdrowego trybu życia…

No – to ja już mam plan na jutro.

A wy? Dajcie znać, co zrobiliście dla siebie w te piękne wakacje. (DS)

Bąk na wakacjach :-)(DS)