Zrób to sam: krakersy sezamowe

Smaczne i zdrowe przekąski

Krakersy sezamowe

Każdy z nas zna to uczucie: między posiłkami mamy czasem ochotę coś przekąsić. Bywa, że udaje nam się ten tzw. wilczy apetyt zignorować, lecz nie zawsze dajemy radę. Niestety najczęściej jemy wówczas coś niezdrowego, jak np. bomby kaloryczne w postaci słodyczy.

Przygotowaliśmy dla Was zdrową, szybką i prostą alternatywę: pyszne, domowe krakersy sezamowe. Nasza rada: napiec na zapas i przechowywać w szczelnie zamkniętych pojemnikach. Nadają się idealnie zarówno na śniadanie, jak i jako przystawka do zup. Lub jak kto woli w ramach zdrowej przekąski między posiłkami.

 Na około 50 krakersów potrzebujemy:

150g płatków owsianych

150g śruty pszennej

100g sezamu

400ml wody

1 łyżka soli morskiej

Do wysmarowania blachy: 1 łyżka oliwy z oliwek

(Przygotowanie: 1 godzina / Pieczenie: 1 godzina /Wartość kaloryczna: 1 kawałek ma ok. 33kcal)

  •  Płatki owsiane i śrutę pszenną dobrze wymieszać z 400ml wody. Nakryć miskę ścierką kuchenną i pozostawić całość na 1 godzinę w temperaturze pokojowej, aż masa napęcznieje.
  • Pod koniec tej godziny włączyć już piekarnik na 180°C (160°C z termoobiegiem), blachę nasmarować oliwą. Do masy dodać sezam i sól, wymieszać i całość rozsmarować cienką warstwą na blachę.
  • Piec na środkowej szynie piekarnika. Po 15 minutach wyciągnąć blachę z piekarnika i pokroić “ciasto” na kawałki o ulubionej wielkości, np. 3 x 8cm.
  • Następnie włożyć blachę z powrotem do pieca na kolejne 45 minut i piec krakersy na złoty kolor, by były chrupkie.
  • Wyciągnąć blachę z pieca i pozostawić na 20 minut do wystygnięcia. Łamać na kawałki po uprzednio naciętych liniach.

Dla zdrowia warto ten czas poświęcić. Szczególnie w okresie przed- i poświątecznym możemy mieć na stole te niesłodkie krakersy – dla tych, którzy mają już dość ciasteczek i pierniczków. Smacznego!

Reklamy

Szałwia lekarska Salvia L

Kn_Pfl_ein_Salbei001meJak sama nazwa wskazuje, szałwia jest rośliną leczniczą. Łacińska nazwa szałwii salvia officinalis pochodzi od słowa „Salvus“- zdrowie. Ma wszechstronne zastosowanie, zarówno wewnętrznie jak i zewnętrznie. Ma silnie działanie antybakteryjne, ściągające i przeciwpotne, słabsze przeciwgrzybicze, tak więc stosowana jest przy wielu dolegliwościach. Zasadniczo przy: schorzenia dróg oddechowych, problemach jamy ustnej (łącznie z pielęgnacją zębów) oraz układu trawiennego i nadmiernej potliwości.   Ale dzięki swym właściwościom można stosować napar z szałwii również jako antybakteryjny „tonik“ do mycia twarzy lub napar wzmacniający włosy (są miękkie, gładkie i mają piękny połysk) .

Już w X wieku arabscy medycy stosowali napar z szałwii jako napój wspomagający koncentrację i przedłużający życie. Pomaga w przypadku kaszlu (wzmacnia funkcję płuc), bólu gardła, chrypce, działa wspomagająco na trawienie (wzmacnia żołądek) pomagając w pozbyciu się dodatkowych kilogramów. Żucie liści szałwii pomaga na zapalenia dziąseł i przykry zapach z ust. Jest środkiem na nadmierną potliwość, szczególnie w okresie dojrzewania i przekwitania, ale też na pocenie nocne.

Szałwia zawiera substancje estrogenopodobne, przez co pomaga na wszelkie dolegliwości związane z menopauzą jak i dolegliwości podczas miesiączkowania. U kobiet karmiących picie szałwii powoduje zahamowanie produkcji mleka, co jest pomocne, gdy chcemy zakończyć karmienie piersią.

Zalecane są również polewania lub kąpiele z dodatkiem szałwii – mają łagodzić objawy potliwości stóp, działają antybakteryjnie na skórę (np. przy trudno gojących się ranach), dodany do kąpieli szałwiowy olejek eteryczny podobno łagodzi bóle reumatyczne.

Ponad to wszystko szałwia ma działanie kojące przy niekorzystnych stanach psychicznych, jak depresje, wyczerpanie czy zmęczenie.

Pomijam tu szerokie pole zastosowania w kuchni.

Jak widzicie: WSZECHSTRONNE zastosowanie 🙂 Osobiście piję herbatkę szałwii, gdy boli mnie gardło, ale postanowiłam zasadzić ją na wiosnę u siebie w ogródku i szerzej stosować. Już nie mogę doczekać się zebrania pierwszych plonów :)))

Jeżeli macie ciekawe przepisy na zastosowanie szałwii, podzielcie się z nami! (DS)

Walczymy z przeziębieniem

przeziebienieNa dworze jest zimno. Pada pierwszy śnieg, a dni są coraz krótsze. W domach ogrzewanie i piecyki pracują na najwyższych obrotach. Wygrzebujemy z szaf ciepłe czapki, szale i skarpetki. W ten czas nie zawsze udaje się uciec przed przeziębieniem. Kaszel, katar i inne dolegliwości dają nam się we znaki. Lecz pomoc i złagodzenie dolegliwości mogą często przynieść proste domowe sposoby.

Dziś chcemy wam polecić dwa zabiegi Kneippa. Dzięki nim możecie bez większego wysiłku pożegnać nasilające się przeziębienie. Dodatkowo kilka innych wskazówek 🙂

Kąpiel stóp z dolewaniem wody

Gdy tylko pojawią się pierwsze oznaki przeziębienia, jak kichanie, katar i uczucie zimna, kąpiel stóp w ciepłej wodzie może zdziałać cuda. Do zabiegu potrzebna jest wanienka do stóp (lub większa miska). Napełniamy ją wodą o temperaturze ok. 35°C. Zamaczamy stopy w wodzie. W ciągu następnych kilkunastu minut (co najmniej 15 min.) dolewamy gorącej wody, aż do osiągnięcia temperatury wody 40-42 °C. Pozostawiamy stopy kolejne 5 minut w ciepłej wodzie, następnie je osuszamy. Następnie zalecamy 20minut leżenia w łóżku. W celu odprężenia można ułożyć nogi nieco wyżej.

Ciepła kąpiel stóp pomaga również przy zapaleniu oskrzeli, zapaleniach gardła, schorzeniach reumatycznych i skurczu naczyń, lecz nie powinny jej stosować osoby ze schorzeniami żył.

Inhalacja z roztworem soli

Do inhalacji parowej przy użyciu roztworu soli potrzebujemy miskę z zagotowaną, parującą wodą razem z solą (0,9g soli na 100ml wody). W celach inhalowania pochylamy się nad miską, narzucając na głowę ręcznik. Zasłaniamy nim również boki miski, aby para nie uciekała. Spokojnie, głęboko i miarowo oddychamy parą ok. 5-10 minut. Dzięki temu zabiegowi nawilżamy śluzówki i uwalniamy drogi oddechowe. Inhalacją możemy nawet załagodzić kaszel.

Ciepła herbata

Picie herbaty dostarcza organizmowi nie tylko płynu, ale każdy rodzaj herbaty ma swoje specyficzne działanie. Oto dwie możliwości, jak samemu przygotować herbatki skutecznie pomagające w walce zu przeziębieniem.

Herbata imbirowa

Najpierw zagotowujemy wodę w garnku. Wrzucamy do niej pięć plastrów świeżego, obranego imbiru. Całość gotujemy na małym ogniu jeszcze jakieś 15min. Potem można już herbatkę pić (w miarę możliwości jak najgorętszą). Imbir rozgrzewa ciało od środka. Działa wykrztuśnie i podobno ma działanie zbliżone do tabletek przeciwbólowych.

Herbata szałwiowa

Do przyrządzenia potrzebujemy ok. 40g liści szałwii, które zalewamy 150ml gorącej przegotowanej wodą. Zaparzamy 10 minut i pijemy lub używamy do płukania gardła. Szałwia działa dezynfekująco i kojąco na śluzówki.

Kto chce może osłodzić swój napój miodem. Ma to wpływ nie tylko na smak ale i na działanie, ponieważ już sam miód skutecznie pomaga na kaszel i wspomaga odporność.

Mięta

Mięta od dawna jest znanym środkiem leczniczym. Możemy napić się ciepłej herbatki miętowej, która rozgrzeje nas od środka lub użyć olejku. Olejek eteryczny miętowy można nanieść i wmasować w skronie i kark, co uśmierza ból głowy. Poza tym działa rozluźniająco i pobudza ukrwienie.

Mleko z miodem i czosnkiem

Wiem, nie brzmi zachęcająco, ale działa. Kroimy na drobną kosteczkę ząbek czosnku lub rozdrabniamy wyciskarką i wrzucamy do kubka. Zalewamy gorącym mlekiem i dodajemy wg uznania 1 – 2 łyżeczki miodu. Pijemy na ciepło. Po drugim, trzecim razie przyzwyczajamy się do smaku.

Wypoczynek

Nasz organizm posiada własne mechanizmy obronne, musimy jednak dać mu szansę je uaktywnić. W czasie przeziębienia i zaczynającej się choroby warto zredukować bieg i „poświęcić“ czas na opdoczynek. Zazwyczaj organizm wysyła nam już sygnał, że potrzebuje spokoju, by skoncentrować się na walce z intruzami-wirusami. Posłuchajmy go, by mógł się na tym zadaniu skupić.

Mamy nadzieję, że nasze porady choć trochę Wam pomogą i życzymy wszystkim szybkiego powrotu do zdrowia oraz okresu przedświątecznego bez przeziębień! 🙂 (DS)

Rumianek

Kn_Pfl_ein_Kamille002me

Rumianek 

Matricaria chamomilla L.

To kolejne zioło „cudotwórca“. Ma wiele różnych zastosowań, o czym wiedziały już nasze praprababcie. Niegdyś rósł dziko na obrzeżach pól ze zbożem, w dzisiejszych czasach pozyskuje się go z upraw. Zawiera substancje (np.apigeninę), które działają na mózg jak farmaceutyczne leki uspokajające. Działa przeciwlękowo.

Herbatkę rumiankową można stosować w każdej dolegliwości związanej ze skurczami, gdyż dzięki rozkurczowemu działaniu przynosi ona mniejszą lub większą ulgę. Warto spróbować nawet przy rwie kulszowej czy nerwobólach.

Do herbatek najczęściej stosuje się kwiatostany rośliny tzw. koszyczek rumianku, który działa przeciwzapalnie i przeciwskurczowo nie tylko na układ pokarmowy. Oprócz tego wykazano działanie uspokajające, przeciwalergiczne i przeciw wzdęciom – często rumianek odnajdziemy w herbatkach dla niemowląt w połączeniu z koprem. Rumianek służy nam pomocą przy skurczach menstruacyjnych, a w okresie karmienia piersią wspiera produkcję mleka. Herbatkę lubią też dzieci, bo ma łagodny i słodkawy smak. A to dobrze, bo ogólnie wpływa ona pozytywnie na pracę całego przewodu pokarmowego, do tego łagodzi ból brzucha i działa antybakteryjnie.

Zewnętrznie stosuje się napar rumianku jako środek wspomagający gojenie ran, na wszelkiego rodzaju zapalenia skórne, a w postaci kąpieli nasiadowej również przy zapaleniach pochwy i innych dolegliwościach kobiecych.

Odwarem z rumianku płucze się też włosy. Efekt: włosy są bardziej delikatne, miękkie i mają złoty połysk (szczególnie polecane do włosów blond).

Można z rumianku zrobić maseczkę na twarz: zalewamy łyżkę rumianku i dwie łyżki płatków owsianych szklanką wrzątku. Jak płatki rozmiękną dodajemy żółtko i całość po rozmieszaniu nakładamy ciepłe na twarz. Po upływie 20 minut zmywamy wodą. Maseczka ta rozjaśnia, oczyszcza i wygładza cerę.

Ogólnie rzecz biorąc rumianek powinien znaleźć się w każdej apteczce domowej, jako że przynosi ulgę w różnych dolegliwościach, w każdym wieku. (DS)

Olejek z wiesiołka

csm_Nachtkerze_470x353px_21_935905c5fbPochodzące z Ameryki ziele – wiesiołek (Oenotheria Biennis) jest niewymagający i w uprawie rośnie równie dobrze jak na ugorach czy łąkach. Ta dwuletnia roślina dorasta do 1,5 metra wysokości. Właściwa wartość wiesiołka ukryta jest w zamkniętych małych, podłużnych kapsułkach: nasionach, które tworzą się w żółtych, silnie pachnących kwiatach. Z tych nasion metodą wytłaczania lub ekstrakcji pozyskiwany jest żółty, tłusty olej wiesiołkowy.  Nazwa ludowa wiesiołka to: nocna świeca.

Olejek z wiesiołka (Oenothera Biennis (Evening Primerose) Oil) jest wszechstronnie stosowany ze względu na wysoką zawartość kwasu gamma-linolenowego. Olej zawiera ponad 80% wielokrotnie nienasyconych kwasów tłuszczowych, ok. 65 – 80 % kwasu linolowego i ok. 8 – 15 % kwasu gamma-linolenowego, który należy do esencjonalnych kwasów tłuszczowych. Jest potrójnie nienasycony, można go również przyporządkować do grupy kwasów tłuszczowych omega-6. Kwas gamma-linolenowy jest tworzony w organiźmie przez kwas linolowy i pomaga łagodzić różne dolegliwości. Zostało przykładowo stwierdzone, że u osób z neurodermią koncentracja kwasu gamma-linolenowego jest obniżona nawet o 50% w porównaniu do osób bez chorób skórnych.

Bogaty olejek z wiesiołka ma neutralny zapach, stosowany jest w kosmetyce do pielęgnacji przy neurodermii i różnych innych problemach skórnych. Przy egzemach, dokuczającym swędzeniu, zapaleniu skóry i trądziku olejek z wiesiołka ma działanie kojące i stabilizujące.

Olejek z wiesiołka może być również stosowany jako suplement żywnościowy. Jeżeli chodzi o zakres stosowania to są to wymienione już problemy skórne, ale również zespół napięcia przedmiesiączkowego. Zaleca się kurację doustną ekstraktu roślinnego, oferowanego zazwyczaj w formie kapsułek.

Nie tylko ludzie, ale też zwierzęta takie jak psy, koty czy konie mogą mieć alergie i problemy skórne. Niewiele osób wie, że czysty roślinny olejek z wiesiołka nadaje się również do leczenia zwierząt. Niedobór niezbędnych kwasów tłuszczowych może pojawić się podczas diety lub niewłaściwego odżywiania, szczególnie jeżeli pasza czy karma zawiera za mało tłuszczów. Ten problem często ujawnia nam stan sierści czy skóry. Kolejną oznaką niedoboru esencjonalnych kwasów tłuszczowych mogą być problemy z trawieniem. Z reguły starsze zwierzęta do dobrego samopoczucia potrzebują większej ilości tych kwasów tłuszczowych niż osobniki młode. Dlatego też mimo dobrego odżywiania nie można zupełnie wykluczyć niedoborów.

Pierwsza pomoc przy lekkich dolegliwościach

Kn_Pfl_meh_TeeHusBron001meCzy to rośliną z naturalnej apteczki, wypróbowanym domowym sposobem czy po prostu prawidłowym zachowaniem – często można sobie samemu szybko pomóc, jeżeli tylko wiemy w jaki sposób. Nauka potwierdziła już skuteczność wielu z metod samoleczenia. Lecz zawsze należy zachować ostrożność, gdyż i tutaj istnieją mity- właśnie wtedy, kiedy oczekiwanego działania nie ma. Tak czy owak, aby przekazywana na temat zdrowia wiedza nie odeszła w zapomnienie, chcielibyśmy od czasu do czasu opublikować kilka porad.

Sam Sebastian Kneipp jako jeden z 5 filarów na stałe zintegrował fitoterapię w swoją koncepcję życiową. Czujemy się więc zobowiązani do tego, by gromadzoną przez pokolenia wiedzę o samoleczeniu zbierać i przekazywać dalej. Należy jednak pamiętać o tym, że jeżeli zastosowane samoleczenie nie przynosi poprawy, a dolegliwości się utrzymują, wówczas trzeba udać się do lekarza.

A oto pierwsze wskazówki dotyczące następujących dolegliwości:

Zapalenie pęcherza moczowego: pomoże nam herbata z liści mącznicy lekarskiej, żurawina i dynia, stokrotka (liście i płatki kwiatów), herbata z szałwii, liście i korzenie mniszka pospolitego (potocznie zwanego mleczem). Dodatkowo: dużo pić, ogrzewać stopy, wykonywać ćwiczenia dna miednicy, nie pić kawy ani czarnej herbaty, latem mokre stroje kąpielowe szybko zmieniać na suche ubranie, trzymać dietę zasadową.

Bóle gardła: gwizdanie jako profilaktyka (częste gwizdanie dowolnej melodii chroni przed bólem gardła), jeżeli już nas gardło boli należy regularnie pić herbatę z szałwii lub płukać nią gardło. Pomogą również okłady na szyję z twarogu lub drobno posiekanej cebuli, ocet jabłkowy, ślaz. Dodatkowo: można ogrzewać okolice szyi i klatki piersiowej, zadbać o ciepło dla stóp, tymianek i rumianek do inhalacji, utrzymywać nawilżenie w pomieszczeniu.

Brak energii: zalać ususzone liście mięty zagotowanym gorącym mlekiem, 7 minut zaparzać i pić na ciepło. Rano zmieszać 2 łyżki octu jabłkowego z 1 łyżeczką miodu, dodać z 0,2L zimnej wody i wypić. Codziennie wykonywać zabieg Kneippa: „Zimna kąpiel rąk“. Dodatkowo: ruch, nawet jeżeli jest to na krótką chwilę, np. spacer. Z każdego spaceru można przynieść pamiątkę – to motywuje 🙂

Opryszczka: zmienione miejsce natrzeć olejkiem z oczaru, melisy, drzewa herbacianego lub jeżówki, przyłożyć świeży ząbek czosnku lub kostkę lodu. Dodatkowo: trzeba dbać o higienę – płyn z pęcherzyków opryszczki jest silnie zaraźliwy. W miarę możliwości lepiej nie jeść orzechów (produkty spożywcze zawierające argininę mogą podtrzymywać infekcję).

Ukąszenia owadów: przyłożyć cebulę przekrojoną na pół lub rozgnieciony liść bluszczu, przy silnym swędzeniu nakropić kroplę (gorącego) wosku ze świecy, schłodzić kostką lodu, pokropić olejkiem lawendowym. Dodatkowo: jeśli zostało w skórze – trzeba usunąć żądło, przy silnej opuchliźnie należy udać się do lekarza, a przy ukąszeniach w okolicach podniebienia wezwać pogotowie.

Zaburzenia snu: letnia kąpiel stóp na wieczór, ciepłe owijki podudzi przed pójściem spać, herbata z melisy lub waleriany. Można też pokropić chusteczkę higieniczną 5 kroplami olejku różanego i położyć obok siebie na poduszce. Dodatkowo: żadnego oglądania telewizji czy komputera przed spaniem! Impulsy świetlne aktywują mózg i nie pozwalają spać, pomogą za to ćwiczenia rozluźniające (np. joga).

Będziemy oczywiście starali się poszerzać zasób naszych porad. Jeśli macie sprawdzone sposoby na różne dolegliwości i chcielibyście się nimi podzielić – opiszcie je w komentarzu lub przyslijcie krótki opis ze zdjeciem na info@kneipp.pl, a po konsultacji z naszymi specjalistami opublikujemy Wasz artykuł. Pozdrawiamy! (DS)

“Tak żyć potrzeba.”

20150924_081239Dziś chcieliśmy zachęcić wszystkich do ww lektury księdza Sebastiana Kneippa, w której przedstawia on swoje opinie i doświadczenia m.in. na temat życia, żywienia, wychowania, rytmu dnia, zdrowia i leczenia ciała. Książka ta zawiera “wskazówki i rady dla zdrowych i chorych, czyli jak żyć rozumnie należy, i leczyć się metodą odpowiednią naturze.”

Książka pisana jest staroniemieckim językiem i tak też jest przetłumaczona. Czytanie staropolskich słów i wyrażeń jest dla mnie jak wędrówka w czasie, podróż w przeszłość. Wywołuje lekką tęsknotę za tym prostym życiem w zgodzie z naturą.

Zamieszczę tu kilka cytatów, by zachęcić Was do czytania.

“Od dawien –dawna byli i są ludzie, którzy za zadanie życia postawili sobie, badać sposoby i środki, którymi leczyć można rozmaite choroby. Ileż to istnieje książek, pouczających nas o sile leczniczej niektórych ziół, lub o zbawiennem działaniu minerałów! Inni znowu uczą, jak można to lub owo zło usunąć przez wypalenie, cięcie, itp.. Już w mojej młodości czyniono mnie uważnym, że to lub owo ziele zbierają starzy ludzie, i używają go w rozmaitych dolegliwościach. Wtenczas patrzono na świat więcej z myślą i zastanowieniem, aniżeli dzieje się to dzisiaj (…)”

“Ze ziołami stało się tak jak ze starą modą. To, co dobre, użyteczne, pełne prostoty, a przecież tak piękne, to dziś znikło, a miejsce ich zajęły rzeczy bez smaku, niepiękne, a nawet szkodliwe i rujnujące ciało.”

“Szczególniejszego rodzaju lekarstwo, które wszędzie się na ziemi znachodzi, dobroczynna ręka Najwyższego dała biednej ludzkości, przeciw rozlicznym cierpieniom. Lekarstwem tem jest woda. “

“Czyż sama natura, tysiącami wskazówek, nie poucza człowieka, że używać powinien wody, jako lekarstwa! Jakżesz czujesz się ożywionym i wzmocniony, gdy po ciężkiej dnia pracy, albo wstawszy rano, omyjesz sobie twarz, ręce, a także szyję i piersi. Czyż nie widzisz, jeżeli umiesz patrzeć na przyrodę, że zwierzęta dotknięte chorobą, szukają wody, jako lekarstwa przeciw swym cierpieniom?”

“Wiele z tych rzeczy, o których mowa w tej książce, nie dostanie aprobaty akademicznie wykształconych lekarzy. Powiedzą, że nie dadzą się one pogodzić z dzisiejszym punktem widzenia umiejętności. To mię jednak nie powstrzymało od napisania ich, skutek bowiem jest najlepszym nauczycielem prawdy.”

Porównania i argumentacje przytaczane przez księdza Sebastiana Kneippa są tak oczywiste i zrozumiałe, że człowiek czytając potakuje głową. Niesamowite! Podane tu cytatu są zaledwie z kilku pierwszych stron 🙂 , a w książce znajduje się tyle mądrości… Warto je poznać. (DS)

(Źródło: “Tak żyć potrzeba.” Wskazówki i rady dla zdrowych i chorych. Autor Sebastian Kneipp. Przetłumaczył J.A. Łukasiewicz. Wydawnictwo ADALEX, Łask 2009)