Czas na wiosenny koktajl

Wiosna w pełni. W końcu możemy się cieszyć piękną pogodą i coraz szerszym wyborem świeżych owoców i warzyw. Warto korzystać kiedy tyle sezonowych produktów mamy na wyciągnięcie ręki i odstawić w końcu niezdrowe słodkości, którymi chętnie poprawiamy sobie humor w jesienne i zimowe dni. Z tej okazji mamy dla Was słodką, ale zdrową propozycję na mini posiłek, który możecie bez obaw przyrządzać nawet codziennie. Mowa tutaj o koktajlu, którego podstawą jest szpinak i banany. Przepis znajdziecie poniżej.

shutterstock_351893696

Koktajle owocowo – warzywne to zdrowa alternatywa dla kupnych słodkości i dodatkowa porcji witamin i minerałów. Coraz więcej punktów gastronomicznych ma takie koktajle w swojej ofercie. My jednak polecamy Wam własnoręczne zmiksowanie składników, ponieważ tylko wtedy będziecie mieli pewność, że żadne sztuczne substancje nie trafią do Waszego napoju.
Do przygotowania shake’a, który chcielibyśmy Wam dziś polecić potrzebujecie:

  • 1 kubek jogurtu naturalnego (400ml)
  • 150-200g szpinaku w liściach – najlepiej świeżego, ale można też użyć mrożonego
  • 2 dojrzałe banany
  • 1 kiwi
  • 1 dojrzałe awokado
  • 1 łyżka miodu (opcjonalnie)

Sposób przygotowania:

Do wysokiego naczynia przelewamy cały jogurt. Świeży szpinak dokładnie myjemy pod bieżącą wodą lub rozmrażamy do temperatury pokojowej i dodajemy do jogurtu. Obieramy banany, łamiemy na mniejsze kawałki i dorzucamy do szpinaku. Kiwi obieramy ze skórki i kroimy nożem na mniejsze kawałki. Jeżeli dodajecie awokado to najlepiej wydrążyć jego zawartość łyżeczką. Miód jest nieobowiązkowy bo koktajl dzięki bananom jest dość słodki.
W zależności od mocy blendera, który posiadacie, możecie miksować na raty czyli po dodaniu każdego nowego składnika lub po wrzuceniu wszystkiego do naczynia z jogurtem. Jeżeli ktoś nie może spożywać produktów mlecznych to z powodzeniem może zastąpić jogurt wodą mineralną. Smak nie będzie tak „pełny” jak przy wykorzystaniu jogurtu, ale kaloryczność koktajlu trochę spadnie;)

shutterstock_400464349

Jakie korzyści zyskacie pijąc taki napój? Przyjrzyjmy się jego poszczególnym składnikom:

  • Szpinak – wykazuje działanie antynowotworowe, a także chroni przed miażdżycą dzięki zawartości taki przeciwutleniaczy jak beta karoten, luteina i witamina C. Liście szpinaku są poza tym doskonałym źródłem żelazu, potasu i kwasu foliowego.
  • Banany – zawierają dużo potasu więc pomogą w walce z nadciśnieniem. Znajdziemy w nich także witaminy z grupy B oraz witaminy A, C, E i K plus sporo błonnika, który obniża poziom „złego „cholesterolu w krwi.
  • Kiwi – tak jak banan, jest prawdziwą skarbnicą potasu. Zawiera też dużą ilość witaminy C, która wzmacnia odporność organizmu i pomaga zwalczyć przeziębienie. Uwaga! Kiwi może powodować uczulenie więc trzeba zachować ostrożność.
  • Awokado – jest doskonałym źródłem zdrowych tłuszczy: zawiera kwas oleinowy, który obniża poziom cholesterolu, a także chroni przed rakiem. W awokado znajdziemy też duże ilości potasu, który reguluje ciśnienie krwi oraz witaminy A, C i E.

Smacznego i na zdrowie!

DYI – czyli zrób sobie peeling

Moda na DYI (ang. „do it yourself”) czyli „zrób to sam” robi furorę w blogosferze. Chociaż trend ma już kilka lat i w zasadzie jest powrotem do czasów, w których sklepy nie były tak dobrze zaopatrzone jak dziś, to blogerzy prześcigają się w coraz to bardziej szalonych pomysłach na własnoręcznie przerobione przedmioty. Przeglądając popularne blogi, można zauważyć, że DYI dotyczy przeważnie mebli, ubrań i kosmetyków. Co ciekawe, pomysł podchwyciły już największe sieciówki, proponując odzież, która wygląda jakby była uszyta w domowym zaciszu.
Moda, zwłaszcza jeżeli chodzi o ubrania, szybko przemija, ale w przypadku kosmetyków trend DYI wydaje się być raczej kolejnym i nieodwracalnym krokiem w stronę natury. Liczba świadomych konsumentów, którzy sprawdzają i porównują składy produktów, rośnie. Na szczęście coraz więcej firm stara się podążyć za oczekiwaniami klientów i oferuje kosmetyki wyprodukowane z wysokiej jakości surowców z zachowaniem zasady fair trade. DYI w sferze urodowej nie oznacza jednak kupowania gotowych kosmetyków o dobrym składzie, ale wytwarzanie ich samemu z powszechnie dostępnych i często niedrogich składników. Praktycznie na każdym blogu kosmetycznym znajdziecie przepis na „domowy” kosmetyk, ale jak to zwykle bywa, nie wszystkie pomysły są udane i przede wszystkim przynoszą pożądany efekt.
W tym wpisie chcielibyśmy Wam przedstawić sprawdzoną recepturę na kosmetyk, który bez problemu stworzycie we własnej kuchni. Jest nim popularny i skuteczny peeling do ciała na bazie kawy. Kofeina zawarta w kawie ma właściwości drenujące i usprawnia krążenie, a zmielone ziarna kawy peelingują i wygładzają naskórek. Kawowy peeling  jest więc zdecydowanym sprzymierzeńcem wszystkich pań, które walczą z cellulitem. To idealny kosmetyk w okresie wiosenno-letnim, kiedy odsłaniamy więcej ciała i zadbanie o dobrą kondycję skóry jest szczególnie ważne. Poniżej proponujemy Wam dwa warianty tego wyjątkowego DYI.

shutterstock_555662434

Peeling z kawy, soli i olejku

  • 1 szklanka grubo zmielonej kawy
  • 1/4 szklanki soli morskiej lub drobnej soli himalajskiej
  • 2 łyżki oliwy z oliwek, olejku migdałowego lub innego, ulubionego olejku do ciała. Do tego celu możecie wykorzystać olejki Kneipp np. Kwiat Migdała Jedwabna Skóra czy ujędrniający olejek Piękne ciało

Wszystkie składniki należy wymieszać, aby uzyskać jednolitą masę. Gotowy peeling wcieramy w zwilżoną skórę, wykonujemy masaż, a następnie dokładnie spłukujemy i myjemy ciało.

Peeling z kawy, oleju kokosowego i cynamonu

  • 1 szklanka grubo zmielonej kawy
  • 3/4 szklanki rozpuszczonego w kąpieli wodnej oleju kokosowego
  • kilka kropli naturalnego olejku pomarańczowego lub grejpfrutowego np. BIO-olejek do ciała Kneipp
  • 1/2 szklanki brązowego cukru lub grubo zmielonej soli himalajskiej
  • szczypta cynamonu

Podobnie jak wcześniej, łączymy wszystkie składniki i aplikujemy na zwilżone ciało wykonując masaż. Dla wzmocnienia efektu mieszankę można pozostawić chwilę na skórze, a następnie dokładnie spłukać. Najlepsze efekty uzyskamy oczywiście przy regularnym stosowaniu peelingu.

shutterstock_281784659.jpg

Praca kontra stres – jak go pokonać?

Pojęcie stresu jest znane każdemu z nas – w dzisiejszych czasach jest on wszechobecny. Czym jest właściwie stres? Najczęściej cytowaną definicję stresu stworzyli R.S.Lazarus i S.Folkman, którzy stres opisali jako określoną relację między osobą a otoczeniem, która oceniana jest przez osobę jako obciążająca lub przekraczająca jej zasoby i zagrażająca jej dobrostanowi.

Zdaniem psychologów okoliczności życiowe, które zaliczają się do najbardziej stresogennych to:

  • śmierć lub odejście bliskiej osoby
  • udział w tragicznym zdarzeniu lub bycie jego świadkiem
  • zachorowanie na zagrażającą życiu chorobę
  • utrata sprawności
  • rozwód
  • utrata pracy
  • nagła zmiana środowiska i otoczenia
  • permanentny brak satysfakcji z pracy

Stres w pracy i jego konsekwencje

Stres towarzyszy większości pracowników, niezależnie od branży. Z badań wynika, że stresuje nas nie tylko nadmiar obowiązków i napięte terminy, ale też kiepskie relacje ze współpracownikami czy toksyczny szef. Często też jesteśmy niezadowoleni ze swojej pracy, czujemy się niedoceniani lub przemęczeni ilością zadań, którymi obarczył nas przełożony. Do tego dochodzi niekorzystna sytuacja w branży i problemy osobiste, o których ciężko zapomnieć w pracy, a to ma niestety niekorzystny wpływ na poziom naszej efektywności.

Życie w ciągłym stresie ma swoje konsekwencje. Często pierwszym symptomem są bóle mięśniowo-szkieletowe. Zaczynamy skarżyć się na bóle karku, kręgosłupa i bóle głowy spowodowane zaciskaniem szczęk. To znak, że sposób dotychczasowego funkcjonowania przekracza możliwości naszego organizmu. W takiej sytuacji konieczny jest odpoczynek lub krótki wyjazd, podczas którego zregenerujemy ciało i umysł.

shutterstock_353497706

Niestety wiele osób ignoruje ten pierwszy dzwonek alarmowy – niepokojące sygnały płynące z ciała. Taka postawa może prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych. Organizm, który cały czas pracuje na najwyższych obrotach i jest mobilizowany do walki, zaczyna odmawiać posłuszeństwa. Coraz częściej pojawiają się bezsenne noce, problemy z koncentracją, a nawet pamięcią. Mogą wystąpić też zaburzenia łaknienia – zupełny brak apetytu lub wprost przeciwnie, jego zaostrzenie. Charakterystycznym zjawiskiem wśród wiecznie zapracowanych osób jest niemożność zatrzymania się nawet na chwilę. Poczucie lęku i zagrożenia wzmaga się więc szczególnie w dni wolne od pracy. Wewnętrzny przymus nieprzerwanej aktywności uniemożliwia prawdziwy relaks i odpoczynek, co prowadzi do dalszej autodestrukcji. Zdarza się, że dopiero poważna choroba zmusza pracoholików do modyfikacji dotychczasowego trybu  życia.

shutterstock_293142464

Profilaktyka stresu

Nie trzeba dochodzić do przysłowiowej ściany żeby zrozumieć, że życie
w permanentnym stresie to droga do nikąd. Wystarczy okazać więcej uwagi i troski samemu sobie żeby wyczuć moment, w którym powinniśmy powiedzieć „stop”. Dotyczy to zwłaszcza osób, które przywykły do przedmiotowego traktowania swojego ciała i eksploatowania go do granic możliwości. Ważne jest też zachowanie równowagi pomiędzy życiem zawodowym i prywatnym. Pochłonięci biznesem często lekceważymy inne sfery życia – relacje z rodziną, znajomymi czy rozwijanie swoich pasji. Ograniczanie swojego świata tylko do pracy czyni życie nużącym i jednostajnym. Od czasu do czasu warto zmienić środowisko, w którym na co dzień przebywamy i odetchnąć od współpracowników. Może to być wyjście do kina, teatru,a także podróże do miejsc,w których nigdy nie byliśmy. Coraz częściej skutecznym sposobem oderwanie się od pracy staje się sport, który oprócz pozytywnego wpływu na zdrowie fizyczne, ma zbawienny wpływ na naszą psychikę. Ruch fizyczny powinien zatem stanowić obowiązkowy punkt w harmonogramie dnia każdego, zapracowanego człowieka.

shutterstock_83598049

Znany psycholog i psychoterapeuta, Wojciech Eichelberger proponuje swoją metodę na stres – „Osiem razy O”:

  • Obecność – świadomy kontakt z rzeczywistościa tu i teraz
  • Oddychanie – przeponowe, pogłębione, świadome
  • Odpoczywanie i regeneracja
  • Oparcie w sobie
  • Odreagowywanie negatywnych emocji
  • Odpuszczanie – umiejętność mówienia NIE
  • Odżywianie się
  • Opiekowanie się sobą – mądra troska o siebie

Obniż swój poziom stresu

W obniżaniu napięcia i stresu skuteczne są techniki medytacyjne i relaksacyjne. Mogą być stosowane nie tylko w chwilach gdy jesteśmy zupełnie sami, ale również podczas przerwy w pracy czy lunchu. Coraz więcej firm oferuje swoim pracownikom zajęcia z mindfulness, aby przeciwdziałać skutkom stresu w miejscu pracy. Dlaczego akurat mindfulness? Ten typ praktyki okazał się niezwykle skuteczną metodą obniżania napięcia i kojeniu nerwów. W języku polskim słowo „mindfulness” jest tłumaczone jako uważność lub uważna obecność, ponieważ celem jest osiągnięcie poczucia bycia „tu i teraz” oraz nieosądzanie. Trening mindfulness to nie tylko praca z ciałem, ale także z emocjami i myślami, dzięki czemu ćwiczący staje się świadomy siebie i swoich doznań. Uczestnicy zajęć z mindfulness rozwijają umiejętność koncentrowania się na bieżącej chwili i własnych doświadczeniach, co pozwala spojrzeć na rzeczywistość z innej perspektywy.

shutterstock_223975330

Jak zapewniają doświadczeni trenerzy mindfulness, pracownicy ćwiczący„uważność” lepiej sobie radzą z zadaniami wymagającymi współpracy z innymi ludźmi, a także szybko i bezboleśnie rozwiązują ewentualne konflikty. Co ważne dla ludzi aktywnych zawodowo, mindfulness daje konkretne narzędzia, po które można sięgnąć w sytuacjach stresowych. Jeżeli chcecie obniżyć poziom wewnętrznego napięcia, a jednocześnie być efektywniejsi i mocniej skoncentrowani w pracy, to koniecznie spróbujcie praktyki mindfulness.

 

Noworoczne postanowienia cz. II

csm_ruch_fd37d84a2d

Najczęstszą wymówką w przypadku nieuprawiania sportu jest brak czasu. Niektórzy miesiącami szykują się do tego wielkiego dnia, w którym rozpoczną trening. Kompletują
w nieskończoność odpowiedni strój, nastawiają się psychicznie lub powtarzają sobie co tydzień „zacznę od poniedziałku”. Często ten poniedziałek nie nadchodzi nigdy, ponieważ ciężko jest się zmusić nagle do większej aktywności po dłuższym okresie zastoju. W tej sytuacji najlepiej zacząć od małych zmian – postanów sobie, że od teraz zamiast jeździć windą będziesz wchodzić po schodach. Możesz też zaplanować, że co drugi dzień wrócisz z pracy na piechotę. Dobrym pomysłem jest również codzienna 5-10 minutowa gimnastyka, każdy znajdzie tyle czasu w trakcie dnia. Zdaniem Sebastiana Kneippa już niewielka dawka ruchu wpleciona w powszedni dzień trwale poprawia samopoczucie i wzmacnia cały organizm.

sport-logo

csm_zywienie_0b0c5bb242

Początek roku to dla wielu osób czas przejścia na dietę. Niewielu jednak udaje się wytrwać
w swoich zamierzeniach. Jest to przeważnie spowodowane zbyt restrykcyjnymi założeniami, których próbujemy przestrzegać i w końcu nie starcza nam wytrwałości. Co proponuje nam Sebastian Kneipp? Jedzenie świadome, ale nie ascetyczne. Oznacza to, że nie musimy rezygnować z przyjemności, jaką daje jedzenie, ale powinniśmy stopniowo zastępować przetworzoną żywność bardziej naturalnymi i pożywnymi produktami. Możemy na przykład postanowić, że codziennie zamiast jednego, byle jakiego posiłku, będziemy zjadali jedną przekąskę złożoną z samych surowych lub gotowanych warzyw np. kawałki marchewki, papryki i różyczki brokuła z lekkim, jogurtowym sosem. Warto też wprowadzić zasadę, że zawsze gdy mamy ochotę na coś słodkiego, to sięgamy po owoce, świeże lub suszone. Odstawienie kolorowych, gazowanych napojów będzie mniej bolesne jeżeli zastąpimy je domową lemoniadą na bazie cytryny i miodu. Przykłady można mnożyć. Kluczem do sukcesu jest stopniowe wprowadzanie zmian i budowanie dobrych nawyków.

zdrowe-jedzenie-logo

csm_balans_638ff037c8

Zdaniem Sebastiana Kneippa każdy z 5 elementów: woda, rośliny, ruch, żywienie i
balans ma wpływ na nasze zdrowie i odczuwaną radość życia. Aby ciało i duch pozostały w równowadze wszystkie te elementy muszą ze sobą współgrać. Zachowanie balansu jest dziś wyjątkowo trudne. Większość z nas ciągle gdzieś goni. Prawdziwym wyzwaniem jest więc zatrzymanie się, wyciszenie i skoncentrowanie na tu i teraz. Proponujemy, aby każdy z Was spróbował znaleźć codziennie chociaż 10-15 minut na „wyłączenie się”. Może to być chwila głębokiego relaksu w zupełnej ciszy lub przy ulubionej muzyce kiedy staramy się nie myśleć o bieżących sprawach, zamykamy oczy i po prostu „jesteśmy”. Praktyka mindfulness zachęca też do maksymalnej koncentracji na bieżących aktywnościach czyli na przykład w trakcie posiłku skupiamy się tylko na jedzeniu. Nie przeglądamy w tym czasie Facebook’a na smartfonie, nie czytamy gazety itd. Świadome przeżywanie chwili pozwala na delektowanie się wszystkimi zmysłami i odnalezienie harmonijnego rytmu życia.

balance-logo

Noworoczne postanowienia cz. I

Pierwszy miesiąc 2017 roku powoli dobiega końca. Jak tam Wasze noworoczne postanowienia? Trzymacie się czy już odpuściliście?

Początek roku nastraja nas do zmian – może to być zmiana trybu życia, oddanie się nowej pasji czy chociażby zrobienie porządków w szafie. Jest to generalnie dobry moment, aby rozpocząć niektóre rzeczy od nowa, a z niektórymi pożegnać się na zawsze. Jedyny problem z noworocznymi postanowieniami jest taki, że rzadko kiedy udaje nam się w nich wytrwać. Potwierdzają to chociażby statystyki klubów fitness -najwięcej ćwiczących pojawia się m.in w styczniu. To efekt noworocznych postanowień żeby schudnąć, popracować nad formą przed latem itp. Niestety większość z tych osób szybko się wykrusza i po 1-2 miesiącach sale treningowe pustoszeją.

Co zrobić, aby nasze postanowienia tym razem nie legły w gruzach? Proponujemy metodę małych kroków lub modnych ostatnio mikroakcji. O co dokładnie chodzi? Chodzi o drobne zmiany, które nie wymagają od nas ani dużych nakładów finansowych ani dużej ilości wolnego czasu. Może to być np. postanowienie, że codziennie przez 5 minut będziemy się rozciągać lub przynajmniej 2 razy w tygodniu zjemy kolację bez pośpiechu całą rodziną. Ideą mikroakcji jest uświadomienie sobie, że wprowadzenie w życie nawet pozornie niewielkich zmian, daje duży efekt i wpływa na poprawę jakości naszego życia.
Przedstawiamy kilka propozycji w duchu filozofii Sebastiana Kneipp’a. Jak część z Was już zapewne wie, koncepcja Sebastiana Kneipp’a została oparta o ścisły związek 5 takich elementów jak: woda, rośliny, ruch, żywienie i balans. Na tych elementach bazują więc też nasze pomysły dla Was – w  tym tygodniu woda i rośliny.

csm_woda_525509cad4

Większość z nas nie ma czasu na co dzień na relaks w wannie. Zadowalamy się szybkim prysznicem. Tymczasem aromatyczna kąpiel odpręża i zmywa całodzienny stres, a odpowiednio przygotowane kąpiele lecznicze mają zbawienny wpływ na skórę – likwidują trądzik i zmniejszają objawy łuszczycy.Seanse w wannie mogą też wspomagać leczenie wielu innych chorób – łagodzić bóle mięśni, stawów i kręgosłupa. Warto więc zaplanować w tygodniu chociaż jeden wieczór, w którym wygospodarujemy 20-30 minut na kąpiel z dodatkiem olejków eterycznych lub ulubionego płynu do kąpieli. Już sama myśl o tym, że wieczorem czekają nas relaksujące chwile w wannie, może znacząco podnieść jakość naszego dnia.

kapiel-kwiaty-logo

csm_rosliny_65615b9e43

Badania pokazują, że Polacy kochają suplementy. Kupujemy je chętnie i w dużych ilościach, nie zawsze wiedząc co się w nich kryje i czy naprawdę działają. Tymczasem jak mówi stare przysłowie ” Na każdą przypadłość wyrosło już ziele”. Prawie każdy z nas ma jakieś dolegliwości więc spróbujmy wspomóc tradycyjne leczenie naturalnymi metodami.
Małym krokiem w stronę powrotu do natury będzie zastosowanie ziół lub roślin, których działanie wesprze walkę z aktualnymi dolegliwościami. Przy przeziębieniu warto więc sięgnąć po imbir i goździki, które mają właściwości rozgrzewające i antybakteryjne. Ulubiona roślina Kneippa – arnika, stosowana zewnętrznie, przyniesie ulgę przy stłuczeniach, krwiakach czy zakwasach, o które nie trudno podczas zimowej rekreacji na stoku. Pachnący woreczek z lawendą włożony pod poduszkę ułatwi zasypianie osobom cierpiącym na zaburzenia snu. Przykłady pozytywnego oddziaływania ziół i roślin na nasz organizm można wymieniać w nieskończoność, spróbujcie sami!

rosliny-logo

125 lat marki Kneipp! Pięć filarόw zdrowia: 5. Balans

balans

Człowiek jest niepodzielną jednością ciała i ducha“ S.Kneipp

Zrόwnoważenie wszystkich aktywności jest podstawą zdrowego, aktywnego i pełnego zadowolenia życia. Woda, rośliny, ruch i odżywianie  – każdy z tych elementόw ma swόj indywidualny wkład w zdrowie i radość życia. Lecz według Sebastiana Kneippa to  wspόłdzałanie wszystkich tych elementόw utrzymuje ciało i ducha w rόwnowadze.

Sednem filozofii Kneippa jest jej całościowe spojrzenie: przez zwrot ku własnemu ciału i zrόwnoważony styl życia z intensywnymi fazami odpoczynku powstaje pozytywna interakcja między ciałem a psychiką. Zwłaszcza w dzisiejszych czasach, ktόre charaktryzują się szybkim tempem życia, naciskiem na osiąganie wynikόw, natłokiem informacji, nauki Kneippa wydają się być bardziej aktualne niż kiedykolwiek. Ten, kto chce uporać się z dniem powszednim, potrzebuje możliwości wycofania się, aby porozmyślać, zrelaksować się i zaczerpnąć nowych sił witalnych: krόtko mόwiąc aby ponownie zharmonizować ciało i duszę.

Tylko ten, kto regularnie znajduje czas na „wyłączenie się“, na głęboki relaks i delektowanie się wszystkimi zmysłami, potrafi odnaleźć harmonijny rytm życia, ktόry Kneipp ponad 125 lat temu określił mianem „zasad uporządkowanego życia“.

Zapraszamy na: http://www.kneipp.pl/de/filozofia_kneippa/balans.html

Pozdrawiamy!

balance_40

125 lat marki Kneipp! Pięć filarόw zdrowia: 4. Żywienie

zywienie

Kto chce żyć długo, musi odżywiać się rozsądnie“ S.Kneipp

Zrόwnoważone żywienie tworzy podstawę zdrowego i aktywnego życia. I nie chodzi tutaj o diety, czy plan żywienia. Jeść zgodnie z zaleceniami Kneippa znaczy jeść świadomie, ale nie ascetycznie. Przyjemność i dobre samopoczucie we własnym ciele są tu najistotniejsze. Żyć według Kneippa niekoniecznie oznacza bycie chudym jak patyk. Jest jednak najlepszą bazą do osiągnięcia wagi ciała, z ktόrą czujemy się dobrze,i bazą by ją na dłużej utrzymać.  Sam ksiądz zresztą też nie był ascetą – wręcz przeciwnie. Podążając za jego całościowym podejściem- nie chodziło o surowe diety, o nakazy czy zakazy, tylko o to, by odczuwać wyważoną przyjemość podczas jedzenia wartościowych i możliwie niskotłuszczowych produktόw żywnościowych. Wysławiane przez Kneippa jedzenie „prostych, pożywnych potraw“ perfekcyjnie zgadza się z dzisiejszymi przekonaniami nowoczesnej nauki o żywieniu, ktόra zaleca pełnowartościowe zrόżnicowane potrawy, dużą ilość owocόw, warzyw, produktόw zbożowych i mlecznych, zgodnie z następującym motto: „więcej z roślin, mniej ze zwierząt“.

Zmiana żywienia drogą do sukcesu

Ten, kto chce żyć zdrowo i dobrze się czuć w swoim ciele, nie potrzebuje diety, powinien natomiast krok po kroku przestawić swoje żywienie na potrawy o mniejszej zawartości tłuszczu, bardziej zbalansowane i połączyć to z dużą ilością ruchu

Dużo warzyw i owocόw

Chrupiące owoce i warzywa dają nie tylko uczucie sytości, ale też wyśmienicie smakują. Żadne inne artykuły spożywcze nie zawierają tak mało kalorii i zarazem tylu bioaktywnych składnikόw. Jednocześnie najlepiej dostarczają witamin, minerałόw i błonnika. Kto w pożywieniu dostarcza zbyt mało tych niezbędnych dla życia substancji, powinien owe braki uzupełnić sensownymi suplementami diety.

Tłuszczy używać oszczędnie i zwracać uwagę na jakość

Mieszkańcy Morza Śrόdziemnego pokazują jak to robić – używają tylko wysokiej jakości olejόw roślinnych, ktόre są dla organizmu źrόdłem esencjonalnych kwasόw tłuszczowych i witamin rozpuszczalnych w tłuszczach. Zasadniczo jednak: tłuszczy należy używać oszczędnie, ponieważ jeden gram tłuszczu ma dwa razy tyle kalorii, co gram węglowodanόw czy też gram białka.  Szczegόlnie zdradliwe są „ukryte“ tłuszcze, zawarte przykładowo w chipsach, czekoladzie, ale też w wędlinach, serach i tłustych sosach.

Częściej jeść produkty pełnoziarniste

Należy przestawić się z białego chleba na pełnoziarnisty! Musli, pełnoziarnisty ryż, proso i orkisz to cudowne składniki pełnowartościowego żywienia. Sycą o wiele lepiej niż produkty z białej mąki i jednocześnie dostarczają do organizmu cennych substancji odżywczych i błonnika.

Mniej produktόw pochodzenia zwierzęcego

W ramach zdrowego żywienia powinno się od czasu do czasu zrezygnować z mięsa, wędlin i pełnotłustych produktόw mlecznych. Bardzo dobrą alternatywą i zarazem dostawcą pożywnego białka są produkty sojowe i przede wszystkim duże ilości ryb.

Dużo pić

Człowiek powinien przyjmować co najmniej dwa litry płynόw w ciągu dnia,  najlepiej wody mineralnej i herbat ziołowych czy też owocowych. Wielu ludziom picie dużej ilości płynόw przysparza trudności, ale dzięki kilku małym sztuczkom można przechytrzyć samego siebie:

– Łatwiej pić napoje niegazowane lub z małą iością gazu

-Należy zawsze mieć w zasięgu ręki dzbanek pysznej herbaty owocowej

– Ustalić dni jedzenia pokarmów surowych.

Godne polecania są regularne dni jedzenia surowizny, w czasie ktόrych przyjmuje się wyłącznie świeże pożywienie, takie jak owoce, warzywa czy sałatki. Surόwki smakują wyśmienicie, sycą i obfitują w dobre dla zdrowia substancje.

Zapraszamy na: http://www.kneipp.pl/de/filozofia_kneippa/zywienie.html

Pozdrawiamy!