Kosmetyki Kneipp bez silikonów

Fakt, że silikony zaczęły triumfować w naszych kosmetykach ma wiele wspólnego z naszym odczuwaniem. Może to brzmi dziwnie, ale tylko dlatego, że dają nam „dobre uczucie“, są one zawarte w wielu produktach do pielęgnacji ciała. Jedwabiste uczucie na skórze, łatwe do rozczesania włosy czy jedwabisty połysk – takie efekty często idą na ich konto.

Lecz są one ogromnym obciążeniem dla środowiska. Codziennie przeogromna ilość silikonów spłukiwana jest do oczyszczalni ścieków. A tam zaliczają się one do jednych z 30-tu substancji szkodliwych (z ponad 100.000!), które najtrudniej odfiltrować. Wymaga to niezmiernie dużych nakładów, za które wszyscy płacimy w rachunkach za wodę. Gdyby ludzie nie używali olejów silikonowych, wówczas oczyszczalnie ścieków mogłyby zrezygnować z jednego kompletnego i kosztownego etapu oczyszczania. A wyobraźmy sobie, że przecież w niektórych krajach oczyszczalnie ścieków nie działają tak wzorcowo jak np. w Niemczech. Tony olejów silikonowych pozostawiają nieodwracalne spustoszenia.

Kneipp w swoich produktach od samego początku w ogóle nie używa silikonów. Stosuje inne, naturalne substancje – nie obciążając przy tym środowiska. Kneipp stosuje naturalne olejki roślinne lub takie, które pochodzą z roślinnych kwasów tłuszczowych. Te mają strukturę bardzo podobną do tłuszczów produkowanych przez naszą skórę, dlatego w nią wnikają i tam zostają odpowiednio wykorzystane. Tylko w ten sposób możemy osiągnąć optymalną pielęgnację i ochronę skóry i wspomóc jej własne mechanizmy naprawcze.

formel-silikon-allg

Wzór strukturalny silikonu

Fakt, że silikon owija każdy jeden włos jak folia spożywcza, daje wielu użytkownikom wrażenie dobrej pielęgnacji włosów. Niestety tak nie jest. Wręcz przeciwnie. Wiele salonów fryzjerskich oferuje sprawdzenie stanu skóry głowy. Taki test ukazuje, jakie szkody wyrządzają lub wyrządziły pozostałości silikonów. Ponieważ na skórze głowy tak jak i wszędzie nie ulegają one rozkładowi. Do tego trzeba wiedzieć, że chodzi tu o określenie dla grupy syntetycznych polimerów, u których atomy krzemu połączone są z atomami tlenu. Jako czysto syntetyczne substancje odkładają się na skórze i w nią nie wnikają. Tak samo w przypadku kremów: skóra w odczuciu jest jedwabista i gładka, lecz pozory malą. Na dłuższą metę skóra wysycha jeszcze bardziej, jako że ten film odkładających się silikonów uniemożliwia pobieranie przez skórę wilgoci i substancji odżywczych. Jak dobrze, że sami możemy coś zmienić. Po pierwsze przy wyborze kremów, produktów do pielęgnacji włosów itd. zwróćmy uwagę na skład. Zazwyczaj wielkimi literami na opakowaniu jest już napisane: bez silikonów. Kosmetyki naturalne generalnie nie zawierają tych substancji.

Kto chce szybko pozbyć się zalegających silikonów ze skóry głowy, niech do mycia włosów używa szamponu bez silikonów lub po prostu żelu pod prysznic. Po 4 lub 5 razach większość z tych silikonów powinna już być w drodze do oczyszczalni ścieków.

Do kremów i mleczek do ciała bez silikonów skóra musi dopiero ponownie przywyknąć. Na nowo musi nauczyć się pobierania substancji odżywczych i wilgoci oraz ich wykorzystania. Takie przestawienie może trwać nawet do kilku tygodni, podczas których może wystąpić uczucie „ściągnięcia” skóry. Możemy mieć wrażenie, że „nowy“ krem nam nie pasuje. Nie należy poddawać się w tym momencie! Na dłuższą metę skóra każdego z nas się odwdzięczy.

Dla zrozumienia listy składników: nazwy syntetycznych połączeń silikonowych stosowanych w konwencjonalnej produkcji kosmetyków: dimetikony, metikony (wszystkie określenia zakończone na „-kon“/ang. “-cone“), polisiloksany.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s